• DIY - grubiziarnisty peeling do ciała

     
    Już od jakiegoś czasu nie kupuję gotowych peelingów do ciała. Często mają dla mnie one dość niepraktyczne opakowania w postaci słoiczków, które ciężko przechowywać pod prysznicem. Zdecydowanie wolę peelingi w tubce albo te, które można przygotować samodzielnie tuż przed użyciem. Dziś podzielę się z Wami przepisem na mój ostatnio ulubiony gruboziarnisty peeling do ciała. Peeling z pestek malin powstaje poprzez wysuszenie i zmielenie ziaren. Ja wybrałam ten od e-naturalne.pl. Z kilku, które już miałam okazję próbować ten właśnie lubię najbardziej, bo ma wygodne, zamykane opakowanie i jest naprawdę idealny do ciała.  
    Peeling a dokładniej ziarna peelingu, które znajdziecie w opakowaniu można zmieszać w dowolnym naturalnym olejem, żelem lub kremem myjącym i w ten sposób stosować pod prysznicem. 

     
    Ja najbardziej lubię peeling na bazie oliwy z oliwek, której właściwości sprawiają, że skóra staje się bardzo gładka i miękka. Oliwa jest bogata w nienasycone kwasy tłuszczowe i zawiera między innymi witaminę E, która zapobiega starzeniu się skóry i jest naturalnym przeciwutleniaczem. Witamina E łagodzi także podrażnienia skóry. Zabieg peelingu na bazie oliwy pozostawia skórę promienną i wyrównuje jej koloryt. Oliwa ma dobre właściwości nawilżające, zatem świetnie sprawdzi się do skóry suchej, ale nie tylko. Łatwo wnika ona w skórę i nawilżenie utrzymuje się przez długi czas.

     
    W zależności od tego jaką ilość peelingu chcemy uzyskać proporcje będą się nieco zmieniać. 
    Do przygotowania peelingu do całego ciała potrzebujemy:
    • małą miseczkę
    • łyżeczkę
    • ziarna peeling pestek z malin
    • oliwę extra virgin
    Około 5 łyżeczek ziaren peelingu mieszamy z 4 łyżeczkami oliwy w miseczce, aż do uzyskania pożądaniej konsystencji. Peeling stosujemy na lekko nawilżoną skórę, co najlepiej zrobić pod prysznicem. Jeśli chcemy, aby peeling był gęstszy lub rzadszy wystarczy zmienić ilość dodawanej oliwy. 
    Peeling będzie pachnieć tak jak nasza oliwa, więc jeśli mamy ochotę to zmienić możemy dodać 1-2 krople olejku eterycznego na przykład z malin czy pomarańczy.

     
    Jako, że peeling można mieszać z różnymi olejami lub żelem ja do zrobienia domowego peelingu polecam także olej lniany lub żel aloesowy, które będą dodatkowo pielęgnować naszą skórę i będą miały nieco inne właściwości niż oliwa. 
    Olej lniany sprawdzi się idealnie dla osób z bardzo suchą skórą lub cierpiących na atopowe zapalenie skóry, gdyż doskonale łagodzi on skórę i pozostawia ją w równowadze. Skóra staje się bardziej elastyczna i zmniejsza się jej łuszczenie. 
    Żel aloesowy będzie miał właściwości nawilżające i łagodzące podrażnienia. Dodatkowo dba on o naturalną barierę ochronną skóry i świetnie ją pielęgnuje.  

    Peeling od e-naturalne.pl kosztuje ok. 8 zł za opakowane 100g, które wystarcza na naprawdę długo. To świetna opcja dla osób, które sklepowe peelingi podrażniają lub zwyczajnie nie spełniają ich oczekiwania, a także dla tych, którzy szukają czegoś naturalnego. 

     
    Stosujecie domowe peelingi czy wolicie gotowe produkty? 
    Pozdrawiam,









    Zajrzyjcie także na

    Udostępnij post:

    2 komentarze :

    1. Ja sama zebrałam sobie pestki :D W tamtym roku robiłam przecier i pestki zostały ;) Nie wyrzuciłam ich! Na szczęście ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Świetny pomysł :) teraz wysuszone pestki idealnie nadają się na domowy peeling :)

        Usuń

    Dziękuję za odwiedziny! Masz pytanie? Zadaj je w komentarzu :)

    Zapraszam Cię także na mój Instagram @saruliru

    Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

    My Instagram

    Copyright © Saruliru.com : blog Sary Paszkowskiej. Made with by Karografia