16.4.14

Nails and nailpolish

Po ostatnim gigantycznym instagramowym poście dostałam od Was mnóstwo pytań odnośnie tego jak maluję paznokcie, ile mam lakierów, jakich firm używam. Stwierdziłam, że zrobię kolejną notkę na ten temat, która będzie zbiorczą odpowiedzią na Wasze pytania, które dostałam. Post z niektórymi odpowiedziami na pytania o pazurki już był, więc wszystkich odsyłam do tego właśnie postu (klik), bo po co pisać kilka razy to samo :)


Zostałam poproszona o fotki, które przestawiają "jak maluję paznokcie". Na zdjęciach bardzo ciężko jest uchwycić technikę, sposób malowania, odpowiednią ilość lakieru itd. Ale przy okazji tekstu pisanego postaram się Wam przybliżyć jak to wszystko się dzieje, aby ułatwić sobie malowanie paznokci i przede wszystkim jak uzyskać zadowalający i estetyczny efekt końcowy. Technikę malowania należy wypracować sobie samemu, bo nie każdemu po prostu będzie wygodnie malować czyimś sposobem. Pięknie umalowane paznokcie to tak naprawdę efekt ćwiczeń, bo nic nie dzieje się od razu :) Poniżej wypunktowane są krok po kroku czynności jakie wykonuję, jednak warto wyjaśnić szerze parę rzeczy.
Co tak naprawdę oznacza odpowiednia ilość lakieru potrzebna do pokrycia jednej warstwy? Ciężko jest określić konkretną ilość w kropelkach czy mililitrach. Ilość lakieru zależna jest od szerokości, długości płytki i konsystencji lakieru. Taką "idealną" ilość dla naszych paznokci musimy sobie wypracować metodą prób i błędów, starajcie się jednak nie dokładać lakieru. Uwierzcie mi, że po pewnym czasie nawet nie będziecie się zastanawiać ile nabrać lakieru, tylko po prostu będziecie malować :)
Malowanie "na płasko" nie oznacza płaskie ciapnięcie pędzelkiem na cały pazurek :) Jest to kąt mniej więcej 30 stopni, kiedy to największa powierzchnia pędzelka styka się z naszą płytką, dzięki czemu malowanie staje się łatwiejsze, a lakier rozkładany jest równomiernie. Warto wspomnieć tu o technice "na trzy", którą osobiście stosuję. O co chodzi? O malowanie jednej warstwy lakieru w trzech ruchach. Zaczynając od jednego boku paznokcia ciągniemy jedno pasmo lakieru po całej długości, następne czynność powtarzamy z drugiego boku, aby ostatnie przeciągnięcie pędzelka zrobić przez środek. Dzięki temu wykończenie nawet drugiej warstwy będzie płynne, bez widocznych przeciągnięć pędzelka, a lakier równomiernie rozłoży się na paznokciu, dzięki czemu nie będzie problemu z prześwitami czy plamami niedoschniętego, za grubo położonego lakieru. Pamiętajcie aby malować pazurki cieniutkimi warstwami, wtedy lakier będzie trzymał się najlepiej, a i pigment zostanie najlepiej rozprowadzony :)
Drewniany patyczek warto zamoczyć sobie w zmywaczu do paznokci i poprawiać niedoskonałości jeszcze gdy lakier jest nie wyschnięty. Unikniemy zafarbowanych i nieestetycznie wyglądających skórek.
Tłusta oliwka do skórek nałożona również na przeschnięty lakier zabezpieczy nam paznokcie przed przyklejaniem się pyłków i kurzu, a w razie wypadku zmniejszy ryzyko odbicia się lakieru przy dotknięciu czegoś :)


Nie obyło się też bez pytania o moją kolekcję lakierów. Ile ich mam, jak przedłużyć ich trwałość, jak wybieram kolory, jakie firmy kupuję i gdzie je trzymam. Wszystko To także postaram się przybliżyć. Niestety kolorystyka zdjęć nieco przekłamuje oryginalne odcienie lakierów, a niektóre z nich zupełnie inaczej prezentują się na paznokciu niż w buteleczce, dlatego wspomagam się samplami aby jeszcze lepiej pokazać kolor. Wszystkie lakiery trzymam w szufladzie w plastikowym pojemniczku z przegródkami. Tak jest wygodnie posegregować lakiery, utrzymywać w nich porządek, dzięki czemu łatwo możemy znaleźć odpowiedni kolor a przede wszystkim w razie wypadku to pudełko się ubrudzi, a nie szuflada :)


Dobór koloru lakieru to sprawa bardzo indywidualna. Głównie rządzi tutaj nasz gust, nastrój i po prostu tak zwane "to na co mam teraz ochotę" :) Ja właśnie w ten sposób kupuję nowe lakiery. Czasem po prostu zobaczę jakiś kolor na czyiś paznokciach i stwierdzam, że genialnie pasowałby do mojej dłoni. Nigdy nie dobieram lakieru do koloru ubrania. Raczej stanowi to zupełnie odrębny element, chociaż zdarzają się wyjątki. Lakiery głównie kupuję w Golden Rose, ponieważ całkiem nieźle się u mnie trzymają, chociaż przy prawie codziennej zmianie koloru nie ma to dla mnie specjalnego znaczenia :P Mają chyba milion kolorów, a cena jest po prostu wyśmienita, bo to dzięki niej mogę pozwolić sobie na posiadanie pięciu kolorów zamiast jednego np. z OPI, które są znacznie droższe.
Moją ulubioną serią lakierów GR jest Rich Color. Dobrze napigmentowane lakiery, nie zostawiają smug ani prześwitów przy malowaniu, a niektóre kolory kryją już w jednej warstwie. To właśnie z tej serii znalazłam prawdziwe kolorystyczne perełki. Idealne nude, cieliste odcienie, świeżą miętę, cudowną malinową czerwień czy przepiękny pastelowy róż. Maja całkiem fajne, szerokie pędzelki ułatwiające malowanie, a kosztują niecałe 7zł. I już planuję zakup kolejnych kolorów, które ostatnim razem wpadły mi w oko w salonie GR ;)


Przy okazji zakupów w GR kuszą mnie czasem kolorki z serii Miss Selene, które niestety jednak nie są tak dobrze napigmentowane jak Rich Color i niestety robią prześwity. Większość kolorów kryje ładnie dopiero w 3 warstwie. Ogromnym zaskoczeniem jest dla mnie biały kolor 104 z tej serii, który kryje niczym korektor i śnieżna biel utrzymuje się fajnie na paznokciach. Cena niecałych 4 zł tym bardziej kusi do zakupu.


Piaskowe lakiery, które ostatnio niewątpliwie stały się hitem również bardzo mnie skusiły. Szczególnymi zakupami były dwa kolory z Wibo, które wyglądają tak pięknie, że trudno to opisać. Podobnie sprawdziły mi się także kolory z Essence. Kiedyś całkiem przypadkiem trafiłam na firmę Flormar i zakupiłam idealny, połyskujący granatowy lakier oraz przepiękną, krwistą czerwień. Lakiery super kryją i mają bardzo fajną kremową konsystencję. Przy okazji lakierów nie mogę nie wspomnieć o moim ulubieńcu... mowa o lakierze holograficznym China Glaze OMG. Efekt jaki dajne ten lakier w słońcu po prostu bije na głowę wszystkie inne! 


Przyznam, że gdyby nie ta notka, za nic nie umiałabym odpowiedzieć na pytanie ile lakierów posiadam. Nie liczę tego, a moja kolekcja cały czas zmienia ilościowy stan z racji zużycia czy po prostu braku zdatności lakieru. Która z nas nie miała problemu z gęstym jak kisiel lakierem do paznokci, którym nie da się kompletnie nic umalować? Lakiery do paznokci jak każde kosmetyki mają swoją żywotność i po pewnym czasie po prostu nie nadają się do użycia. Co zrobić aby wydłużyć czas życia naszego lakieru? Jest kilka podstawowych zasad, które czasem wydają się nam zbyt banalne lub oczywiste.
Podstawową zasadą jest odpowiednie przechowywanie lakieru. Trzymajmy je w chłodnym i suchym miejscu, bo to właśnie w takich warunkach najwolniej zachodzą reakcje chemiczne w lakierach do paznokci, dzięki czemu lakier nie zasycha nam w opakowaniu. Unikajmy więc łazienek, szafeczek przy grzejnikach czy wystawionych na słońce półeczek. Przechowujmy lakiery pionowo, zawsze ze szczelnie dokręconą buteleczką. Podczas malowania nadmiar lakieru wycieramy o brzeg szyjki buteleczki, pamiętajmy aby regularnie czyścić je wacikiem nasączonym zmywaczem do paznokci, dzięki temu odkręcenie lakieru stanie się łatwiejsze, a szczelne domknięcie sprawi, że nie będzie dostępu powietrza. W sytuacji awaryjnej, gdy np. na jakąś okazję chcemy użyć lakieru, który nie jest już do końca świeży możemy zastosować specjalny rozcieńczalnik do lakierów, który jeszcze na jakiś czas odświeży nasz lakier.
A co z trwałością na paznokciach? Podstawą jest odpowiednie dobranie lakieru. Rzeczą niemal oczywistą jest, że lakiery z wyższej półki nieco różnią się składem, są bardziej przyjazne dla naszej płytki i mają lepszą trwałość, ale nie zawsze. Jest wiele firm dużo tańszych, które trwałością nie odbiegają od wysokopółkowych produktów. Warto poszukać czegoś odpowiedniego dla siebie. Na jakikolwiek lakier nie padnie nasz wybór warto zaopatrzyć się w odpowiednią bazę i top coat, które przedłużają żywotność lakieru na płytce. Pamiętajmy aby przed malowaniem odtłuścić paznokcie, najlepiej specjalnym odtłuszczaczem lub alkoholem do dezynfekcji. W ten sposób pozbędziemy się z płytki tłustej warstwy, która zmniejsza przyczepność lakieru. Jeśli mimo wszystko mamy problem z trwałością lakieru zainwestujmy w brokatowe topy i lakiery, lub lakiery piaskowe. Z racji swojej formuły znacznie dłużej trzymają się na paznokciach, ale co za tym idzie, trudniej się je zmywa.

A jakie są Wasze ulubione lakiery, technika malowania i triki ułatwiające malowanie czy zdobienie paznokci? Jeśli macie coś swojego koniecznie o tym napiszcie w komentarzu, chętnie spróbuję Waszych pomysłów.

Ufff napisałam się za wszystkie czasy :) Ale mam nadzieję wyjaśniłam wszelkie nurtujące sprawy dotyczące malowania paznokci i lakierów. Jeśli macie jeszcze jakieś niejasności pytajcie w komentarzach :)



Instagram

13.4.14

Pastel p!nk


sweater - Mohito  /  pants - Stradivarius  /  coat - Medicine  /  bag - Zara  /  shoes - H&M

Potwornie dawno nie było nowego setu, ale blog już wraca do życia i z czasem będą pojawiać się coraz bardziej wiosenne i letnie zestawy. Dziś w roli głównej spodnie w kolorze pastelowego (wręcz majtkowego :P ) różu. Strasznie długo szukałam tego typu spodni, przez które wreszcie nie będzie prześwitywać bielizna, a spodnie nie będą z grubego materiału. Z racji jeszcze nie za ciekawej pogody i mojego zamiłowania do czerni zestaw obciążyłam właśnie tym kolorem. Jednak dla rozjaśnienia dodałam także szal i sweterek z jasnym wzorem. Całość bardzo codzienna, wiosenna i wygodna :) Paznokcie w kolorze nude z brokatowym wykończeniem uzupełniają całość.

A tak informacyjnie na koniec dodam, że jeśli macie jakieś pytania dotyczące moich paznokci śmiało możecie zadawać je w komentarzach lub na asku, odpowiedzi na wszystkie pojawią się w najbliższej gigantycznej notce na ten temat :)




Instagram

7.4.14

Hello! It's me again!



Po dwóch miesiącach nieobecności spowodowanej przeróżnymi sprawami powoli powracam do blogowania :) Dla ciekawskich, tych którzy zastanawiają się co przez ostatnie dwa miesiące się u mnie działo gigantyczny instamix na dobry początek :)
Na blogu planuję niewielkie kosmetyczne zmiany, zmiany te dotyczyć będą także treści notek, która będzie nieco bardziej zróżnicowana. Będzie coś nie tylko dla fanek ubioru, ale także paznokci, oraz coś dla tych, którzy szukają inspiracji. Wybaczcie, że od razu nie ruszam z kopyta, ale po tak długiej nieobecności muszę się od nowa wdrożyć i przyzwyczaić :P Tym czasem zostawiam Was z fotkami z insta ;) 

Nails by Pazoo


Instagram